Strona 1 z 2

Zasilanie starych aparatów - jaka bateria?

PostNapisane: czwartek, 22 maja 2014, 19:59
przez JackDaniels
Ja z to potrzebuję szybkiej rady...Mam 14 dni na sprawdzenie sprzętu, a muszę baterie zdobyć...
Czy do Olka 35RD, to ma być to?

Obrazek

Z nazwy/oznaczenia i voltów się zgadza. A kształt?

Widzę, że nie wymieniono powyższego, ale...

Re: Analogowi Ortodoksi

PostNapisane: czwartek, 22 maja 2014, 21:57
przez grimoald
JackDaniels napisał(a):Ja z to potrzebuję szybkiej rady...Mam 14 dni na sprawdzenie sprzętu, a muszę baterie zdobyć...
Czy do Olka 35RD, to ma być to?

Obrazek

Z nazwy/oznaczenia i voltów się zgadza. A kształt?

Widzę, że nie wymieniono powyższego, ale...


Kształt powinien być jak współczesnej 625A (mam taką od Kodaka:http://www.fotonegatyw.com/pl_PL/p/KODAK-Bateria-KA-625-A/1096)
Nie wiem ile to kosztuje, ale nie lepiej wsadzić taką jak moja z linku i odpowiednio skorygować czułością iso? Ew. dać elektronikowi by wstawił diodę shottky'ego obniżającą napięcie? Ja używam 625A i pomiary są takie same jak w D80, który ma dobrze ustawione czułości.
Ważne: sprawdź, czy nie masz sklejonych listków przesłony i migawki. Sprawdź wszystkie czasy. Zobacz, czy dalmierz dobrze mierzy :) Aparat jest fantastyczny, ma bardzo dobry obiektyw.

Re: Analogowi Ortodoksi

PostNapisane: czwartek, 22 maja 2014, 22:26
przez doktor
Wien cells są OK, na wypróbowanie aparatu będą dobre. Tu masz link do opisu i schematu z diodą schottkiego

http://www.rokkorfiles.com/conversion.htm

Re: Analogowi Ortodoksi

PostNapisane: czwartek, 22 maja 2014, 22:35
przez JackDaniels
Dzięki! Mam nadzieję, że nic nie zepsuję...

A takie coś 1.4V,TUTAJ, i upakować to jakimś oringiem? Warto się bawić? Czy też przekłamie?

Sprawdzić wszystko...Hmm...
To była taka okazja (moim zdaniem), że się okaże iż jestem gupi ale mam szczęćsie, lub zostanę gupim posiadaczem szczęliwego trupa... :mrgreen: Przynajmniej ładnie wygląda.

PS Jak to na wypróbowanie? Jak wypróbuję to zdechną? Czy aparat padnie? 8-)

Re: Analogowi Ortodoksi

PostNapisane: czwartek, 22 maja 2014, 22:44
przez doktor
Wein cells będą dobre. Problem z nimi jest taki, że zaczynają działać po zerwaniu naklejki bo zaczyna zachodzić reakcja chemiczna. Używanie lub nie aparatu nie ma wpływu na czas życia baterii.
Jeśli chodzi o wielkość baterii, to weż kawałek izolowanego drutu i zrób pierścien.

Znalazłem
Obrazek

Re: Analogowi Ortodoksi

PostNapisane: czwartek, 22 maja 2014, 22:48
przez JackDaniels
Aaa...
To takie człowieki. Jak zaczną chodzić, to nie skończą aż zdechną...

Re: Analogowi Ortodoksi

PostNapisane: czwartek, 22 maja 2014, 22:53
przez grimoald
Te 1,4V to są baterie cynkowo-powietrzne. Trwałość 3 miesiące, ale nadają się bardzo dobrze(różnice w napięciu są pomijalne). Możesz powkładać jednogroszówki, aby stykały z pokrywą baterii.
Te weincelle chyba tanie nie są? Jak dałeś stówę to jest to mega okazja :) Najczęstsza przypadłość tych olków to zaolejone listki (do przeczyszczenia i śmiga jak nówka). Sprawdzić naciąg filmu czy działa, czy jest urwana wajcha od samowyzwalacza, nietrzymanie czasów, rozjechany dalmierz. sparciałe gąbki. Mam nadzieję, że będzie służył dobrze. Plamka dalmierza jest bardzo dobra, lepsza jak w Konice auto s2, Fiedach i tym podobnych. Dopiero ten model sprawił, że skończyły się problemy z ostrzeniem (noszę okulary).

Re: Analogowi Ortodoksi

PostNapisane: czwartek, 22 maja 2014, 22:57
przez doktor
W USA 3,5-4 dolce sztuka

Re: Analogowi Ortodoksi

PostNapisane: czwartek, 22 maja 2014, 23:05
przez JackDaniels
Na początek jeden Wien, później pewnie te od aparatów słuchowych lub dioda. A jeszcze mam takie pytanie. Przecież aparaty słuchowe są małe. To ta bateryjka...I co jedną taką do aparatu? Kiedyś to był takie więksiejsze...

PS Dałem mniej niż Waryński 8-)

Re: Analogowi Ortodoksi

PostNapisane: czwartek, 22 maja 2014, 23:15
przez doktor
Wien cells, czyli cynkowo-powietrzne są do aparatów słuchowych, ponieważ przez prawie cały czas dają niezmienne napięcie, które nie spada w czasie pracy ogniwa.