eltrakon - komputery, serwis, oprogramowanie
: Auto Komis : Monitory NEC : Fotografia Wydruki : Survival & Bushcraft Sklep :

Kręcimy koreksem doktora bez rąk - DIY

Re: Analogowi Ortodoksi

Postprzez Mirek » poniedziałek, 2 grudnia 2013, 11:02

doktor napisał(a): (chyba) istotne jaki silnik, jaka prędkość obrotowa (ewentualna przekładnia), i jak nim sterować (czyli regulacja prędkości i odwracanie biegu)

Z moich ogólnych i szczególnych przemyśleń dot. silnika, to uwazam, ze najlepiej nada się silnik od wycieraczek samochodowych. Ma zasadnicze zalety: jest łatwo i tanio dostępny na szrocie, jest na 12V, jest mocny i ma przekładnie akurat, jaką nam trzeba. Ważne, żeby to był silnik CW/CCW, czyli taki co się kręci w jedną stronę, a po odwróceniu biegunów w druga stronę.
Dobrze nadają sie do tego równiez np. silniki z wkrętarek akumulatorowych.
Można równiez kupić silniki razem z odpowiednimi przekładniami, stosowane w modelarstwie. Koszt takiego silnika to ok. stówki.

Potrzebujemy równiez regulator obrotów silnika, który można sobie wylutować w prosty sposób. Układ takiego regulatora można znaleźć w sieci, koszt pewnie ze 2 złote.

Potrzebny jest układ czasowy który można kupić tu: http://sklep.avt.pl/p/pl/482157/uklad+c ... ntazu.html (można sobie zrobić układ czasowy na modułach mikroprocesorowych, ale będzie to więcej niż 30 PLN)
Polecam ten do samodzielnego montazu (jest równiez gotowy), bo potrzebujemy nie jeden przekaźnik a dwa. Więc pod ten układ montujemy równolegle dwa przekaźniki, które nam bedą służyły do odwracania biegunów. Zasilanie silnika prowadzimy przez wspomnine przekaźniki. Jeden biegun w ustawieniu NO, drugi NC (normaly open - NO, normaly closed - NC) od obu kabelki do silnika.
Układ czasowy będzie nam otwierał i zamykał przekaźniki przez co będziemy mogli sobie odwracać bieguny zasilania.
Taki układ ma też tę zaletę że jest równeiż na 12V więc jednym zasilaczem możemy obsłużyć i silnik, i układ czasowy.

I w ten oto sposób regulując potencjometrami na układzie, wysterujemy sobie, jak długo nam silnik idzie w jedną stronę, a jak długo w drugą.

Zrobiłem takie schematy kiedyś. Pewnie się przydadzą.
Obrazek
Tak to wygląda u mnie w wersji typu "pajęczarz"
Obrazek

tutaj sa pliki w pełnym rozmiarze:
http://mirekkania.com/tym/_DSF1476.jpg
http://mirekkania.com/tym/Untitled-1.jpg

A tutaj taki poglądowy filmik samego układu. http://www.youtube.com/watch?v=v7G50e1P0aw

A w ogóle, to zaraz wydzielę oną dyskusję do osobnego watku pt. Kręcimy koreksem doktora - DIY ;)
Mirek
Ranveer Singh

Avatar użytkownika
 
Posty: 3111
Dołączył(a): piątek, 2 sierpnia 2013, 23:44
Lokalizacja: Raszyn
Tytul konta (opis): Ranveer Singh

Re: Kręcimy koreksem doktora bez rąk - DIY

Postprzez !AGresT » poniedziałek, 2 grudnia 2013, 12:18

Doktor bez rąk?!! Czyżby zakrystian uobcioł?
Jestem nie tylko prezesem klubu pięknych fryzur, ale także jego członkiem.
!AGresT
Adam

 
Posty: 2306
Dołączył(a): sobota, 3 sierpnia 2013, 00:28
Lokalizacja: Sulejówek
Tytul konta (opis): Adam

Re: Kręcimy koreksem doktora bez rąk - DIY

Postprzez Mirek » poniedziałek, 2 grudnia 2013, 12:21

!AGresT napisał(a):Doktor bez rąk?!! Czyżby zakrystian uobcioł?

"Wymyślili te durackie maszyny, bo siły w ręcach nie mieli!" - Kazimierz Pawlak
Mirek
Ranveer Singh

Avatar użytkownika
 
Posty: 3111
Dołączył(a): piątek, 2 sierpnia 2013, 23:44
Lokalizacja: Raszyn
Tytul konta (opis): Ranveer Singh

Re: Kręcimy koreksem doktora bez rąk - DIY

Postprzez doktor » poniedziałek, 2 grudnia 2013, 13:03

W dupe jeża, wyciąć wyrostek to nie jest problem, albo dziarę zacerować, ale takie rzeczy to som bardziej skomplikowane. Pierwszy raz, studentem będąc, jak cerowałem jakiegoś naprutego żula, to doktor zapytał czy uszyję. Nie pytał czy umiem :-)

Wymyśliłem, że najprościej zabrać silnik z akumulatorowej wkrętarki. Mam taką Eichnela z silnikiem 12v, która będzie dawcą organów. Chyba wkrętak będzie o tyle lepszy, że nie ma problemu z podłączeniem do osi (szczęki) i nie będę musiał się bawić z przekładniami. Co do lutowania to powinienem dać sobie radę. Jak wypatroszę wkrętak to zobaczę jaki muszę mieć zasilacz, bo ten do ładowania akumulatora w zestawie ma 15v
doktor
 
Posty: 1772
Dołączył(a): niedziela, 4 sierpnia 2013, 12:32
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kręcimy koreksem doktora bez rąk - DIY

Postprzez Mirek » poniedziałek, 2 grudnia 2013, 13:51

doktor napisał(a):W dupe jeża, wyciąć wyrostek to nie jest problem, albo dziarę zacerować, ale takie rzeczy to som bardziej skomplikowane. Pierwszy raz, studentem będąc, jak cerowałem jakiegoś naprutego żula, to doktor zapytał czy uszyję. Nie pytał czy umiem :-)

Wymyśliłem, że najprościej zabrać silnik z akumulatorowej wkrętarki. Mam taką Eichnela z silnikiem 12v, która będzie dawcą organów. Chyba wkrętak będzie o tyle lepszy, że nie ma problemu z podłączeniem do osi (szczęki) i nie będę musiał się bawić z przekładniami. Co do lutowania to powinienem dać sobie radę. Jak wypatroszę wkrętak to zobaczę jaki muszę mieć zasilacz, bo ten do ładowania akumulatora w zestawie ma 15v

Ja mam też silnik z wkrętarki Eichnela, w której padło ładowanie i to działa. Ma pewne problemy, bo jak zmienimy obroty silnika, to nam moc spada, co nie jest bez znaczenia. polecam zostawić sobie cyngiel od wkrętarki, razem z tym tranzystorem z wymiennikiem ciepła, bo to jest układ sterowania obrotami. A także polecam wymontować z tego cyngla sprężynę. Będzie można sobie na stałe obroty ustawić. Tylko ostrożnie, bo jak się to rozbierze, to może być trudniej poskładać, niż wyciąć wyrostek. ;) Na szczęście sa w guglach instrukcje, jak to złożyć spowrotem.
Drugim problemem jest, że przełożenie z silnika na uchwyt wiertarski ma straszne luzy i bije na boki. Mimo to, daje to radę napędzić koreks.
Kółka polecam kupować w sklepie Jula. Mają ogromny wybór i ceny kilkukrotnie niższe niż w innych sklepach.
Ja bym to zrobił tak, że na drewnianym stelażu osadziłbym małe kółka, na których opierałby się koreks całym swoim ciężarem. A silnik tylko poprzez jakieś dodatkowe kółka kręciłby tylko koreksem tak, żeby na tym napędzie nie było juz innych obciążeń. Kółko napędzające dałbym odpowiednio małe, żeby przekładnia jaka powstanie między nim a koreksem dała nam dużą redukcję obrotów. Dzięki temu silnik będzie mógł chodzić szybciej, a to doda stabilności i mocy.

Edyta dodaje, że pewnie też bym zacerował naprutego żula. A nawet samego siebie, kiedyśtam byłem zmuszony zacerować. Co nie znaczy, że umiem ;) Biorę i ceruję...
Mirek
Ranveer Singh

Avatar użytkownika
 
Posty: 3111
Dołączył(a): piątek, 2 sierpnia 2013, 23:44
Lokalizacja: Raszyn
Tytul konta (opis): Ranveer Singh

Re: Kręcimy koreksem doktora bez rąk - DIY

Postprzez doktor » poniedziałek, 2 grudnia 2013, 14:15

Rozumiem, że układ z linka do AVT zmienia polaryzację zasilania. Znalazłem u nich drugi, taki sam przekaźnik. Regulatora prędkości użyłeś wymontowanego z wiertarki? Też o tym myślałem. Właściwie, to on jest potrzebny tylko do ustawienia początkowego prędkości obrotowej, bo potem już nie ma potrzeby jej zmieniać.
Dławik. Jaki mam tam wsadzić element (chodzi mi o parametry), bo widzę, że to sama cewka wlutowana w płytkę.
Zabezpieczenie przed zwarciem. To wyjęte z wiertarki?

Sądziłęm, że wrzeciono jest dobrze wycentrowane i nie telepie. Mój wkrętak ma zaciskane kluczem szczęki, a nie szybkozłącze.Co do osi, pomysł z osiami obciążanymi i osią napędową jest fajny, tylko albo koreks będzie się przynajmniej częścią ciężaru opierał na napędowej, albo będę musiał wykombinować jakiś docisk, co znacznie skomplikuje mechaniczną stronę zabawki.
doktor
 
Posty: 1772
Dołączył(a): niedziela, 4 sierpnia 2013, 12:32
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kręcimy koreksem doktora bez rąk - DIY

Postprzez Mirek » poniedziałek, 2 grudnia 2013, 14:50

doktor napisał(a):Rozumiem, że układ z linka do AVT zmienia polaryzację zasilania.

Dla ścisłości.
Układ powoduje załączenie-wyłaczenie elektromagnesu w przekaźniku. Czas załaczenia i wyłączenia reguluje się potencjometrami w układzie.
Jeśli równolegle podłaczymy pod ten układ 2 przekaźniki (tak jak na schemacie, który pokazałem) to będziemy mogli podłaczyć silnik w układzie bipolarnym. Działa to tak, że kiedy układ czasowy (skrót: UC) daje impuls zwarcia na przekaźnik, to na silnik idzie prąd przykładowo spolaryzowany na czarny (+) na czerwony (-), a jak impuls zwarcia zaniknie, to przekaźniki wrócą do stanu spoczynku i wtedy na silnik popłynie prąd spolaryzowany odwrotnie- na czarny (-) na czerwony (+). Spowoduje to, że raz silnik będzie się kręcił w prawo, a raz w lewo.
Regulatora prędkości użyłeś wymontowanego z wiertarki? Też o tym myślałem.

Tak. jak juz jest, nie ma sensu go nie użyć ;)
Właściwie, to on jest potrzebny tylko do ustawienia początkowego prędkości obrotowej, bo potem już nie ma potrzeby jej zmieniać.
W zasadzie tak.

Dławik. Jaki mam tam wsadzić element (chodzi mi o parametry), bo widzę, że to sama cewka wlutowana w płytkę.
Dławik to bardzo prosta rzecz - kawałek miedzianego drutu, nawiniętego na pierścień ferytowy. Można go wziąć z czegokolwiek, albo zrobić samemu. Ten mój wymontowałem z zepsutego zasilacza od skanera. Znajdziesz go w bardzo wielu róznych urzadzeniach. Równiez w świetlówkach energooszczędnych. Tylko pamietaj, żeby jej nie stłuc, bo sobie zrobisz zatokę Minamata w domu... Zresztą, kumu ja to... ;)

Zabezpieczenie przed zwarciem. To wyjęte z wiertarki?

Z ładowarki do wkrętarki.
Nie jestem przekonany, czy to musi być. Nie jestem elektronikiem, a zootechnikiem. O elektronice wiem niewiele. Zrobiłem to na wszelki wypadek.

Sądziłęm, że wrzeciono jest dobrze wycentrowane i nie telepie. Mój wkrętak ma zaciskane kluczem szczęki, a nie szybkozłącze.
To masz więcej szczęścia :D

Co do osi, pomysł z osiami obciążanymi i osią napędową jest fajny, tylko albo koreks będzie się przynajmniej częścią ciężaru opierał na napędowej, albo będę musiał wykombinować jakiś docisk, co znacznie skomplikuje mechaniczną stronę zabawki.
Wydaje mi się, że to nie musi być bardzo skomplikowane. Kwestia, jakich użyjemy komponentów. Koreks jest dość cięzki sam w sobie, pewnie wchodzi tam z półtora litra płynu, to już mamy 2 kg. Można go napędzić na zębatkę, albo gumowym kółkiem opartym na korpusie.
Jeśli masz w nim np. magnes, to też można go wykorzystać...
Mirek
Ranveer Singh

Avatar użytkownika
 
Posty: 3111
Dołączył(a): piątek, 2 sierpnia 2013, 23:44
Lokalizacja: Raszyn
Tytul konta (opis): Ranveer Singh

Re: Kręcimy koreksem doktora bez rąk - DIY

Postprzez doktor » poniedziałek, 2 grudnia 2013, 15:26

Do tego koreksu paradoksalnie wchodzi bardzo mało płynu. Maksymalnie 350ml, więc on jest lżejszy od standardowego koreksu na dwie szpulki do którego wlewasz do 700ml płynu. A utopić go trudno, bo wewnątrz jest dość sporo zamkniętego powietrza (w obudowie). Sprawdziłem. Pusty koreks waży 1 kilogram.
Pytam o dławik, bo przy okazji sobie kupię w AVT, tylko tam cholera jest ich 20 rodzajów. I nie ma pozycji "dławik, żeby się Doktor udławił i dupy nie zawracał".

Jako łożyska znalazłem coś takiego jak ferrule do kijów bilardowych. Zrobione z melaminy, średnica zewnętrzna 12-13mm, wewnętrzna 8 plus gwint 3/16 do zamocowania w ściance.
Obrazek
doktor
 
Posty: 1772
Dołączył(a): niedziela, 4 sierpnia 2013, 12:32
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kręcimy koreksem doktora bez rąk - DIY

Postprzez Mirek » poniedziałek, 2 grudnia 2013, 16:22

doktor napisał(a):A utopić go trudno, bo wewnątrz jest dość sporo zamkniętego powietrza (w obudowie).

Ale ty go chcesz utopić? Bo ja to zrobiłem z wodą, żeby móc ew. esześcia sobie zrobić, albo ceczterdziescijednego i móc miec stabilną temperaturę.
Tego Expert Druma myślałem robić bez topienia.
A z topieniem bedzie łatwiej...

Wałeczki na łożyska pierwszorzędne!
Mirek
Ranveer Singh

Avatar użytkownika
 
Posty: 3111
Dołączył(a): piątek, 2 sierpnia 2013, 23:44
Lokalizacja: Raszyn
Tytul konta (opis): Ranveer Singh

Re: Kręcimy koreksem doktora bez rąk - DIY

Postprzez doktor » poniedziałek, 2 grudnia 2013, 17:31

Pacjent-dawca już na stole. Silnik jest chyba taki sam jak twój, tylko nie jest w żaden sposób opisany. jaki masz do tego zasilacz? 12v 1,5A? Na twoim wideo nie widziałem mosfeta przyczepionego do silnika, wywaliłeś go? Przeczytałbyś co masz na dławiku napisane.
doktor
 
Posty: 1772
Dołączył(a): niedziela, 4 sierpnia 2013, 12:32
Lokalizacja: Warszawa

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Ciemnia

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości