eltrakon - komputery, serwis, oprogramowanie
: Auto Komis : Monitory NEC : Fotografia Wydruki : Survival & Bushcraft Sklep :

Skanowanie filmu, histogram i kurz

Skanowanie filmu, histogram i kurz

Postprzez wojteek » czwartek, 7 kwietnia 2016, 13:04

Witajcie szanowni koledzy.
Mam nadzieję, że nie powielam poruszonego już wcześniej na forum podobnego tematu, w razie czego przepraszam z góry.

Ponieważ jestem świeżakiem, chciałbym poradzić się doświadczonych w poniższej sprawie.
Wywołałem oraz zeskanowałem ostatnio Ilforda HP5+, jest to moja pierwsza klisza. Usługę wykonano w warszawskim labie, ponoć ma dobrą renomę.
Po otworzeniu plików na lr, na kompie, kilka spraw rzuciło mi się w oczy.

Po pierwsze histogram.
Zwróciłem uwagę, że krzywa w każdym wypadku, przy każdym zdjęciu jest odsunięta od lewej "czarnej" krawędzi części histogramu (trzy przykłady poniżej). Oznacza to dla mnie tyle, że wiem że skala szarości nie ma całego zakresu, a zdjęcie w swoich ciemnych partiach nie jest czarne. Tak jak na wstępie, to moja pierwsza klisza, więc mogę nie mieć świadomości pewnych spraw, ale wydaje mi się, że nie powinno tak być. Przez taki układ zdjęcia wydają się być mało kontrastowe, pozbawione kopa! Oczywiście jest to sprawa, którą łatwo moge skorygować w LR, przesuwając histogram do lewej strony, wtedy efekt jest wyraźnie lepszy (dla mnie), a zdjęcie znacznie bardzie przypada mi do gustu.
Pytanie mam do Was takie, czy jest to celowy zabieg laboranta? tak, abym samemu mógł na kompie dostosować sobie ilość i nasycenie czerni w programie do edycji?
Druga sprawa to czy, powiększając i odbijając klatkę w ciemni na piapier, wydłużając czas naświetlania, będę w stanie "dopalić się" do czarnego-czarnego?

Z góry uprzedzam, że nie wykluczam:
- po pierwsze, mojej winy (przy naświetlaniu klatek), może źle dobieram wartości ekspozycji,
- po drugie, czy możliwe, że jest to jakiś defekt sprzętowy?
- po trzecie, czy może to kwestia wywołania filmu przez lab?
- po czwarte, tak jak wspomniałem wcześniej, może jest to celowy zabieg labu, abym mógł samemu wprowadzić korekte w np. lr.?

Druga sprawa to nagły skok wartości mniej więcej w połowie zakreu histogramu. skąd to się wzięło? Takie skoki są widoczne na histogramie każdej klatki.

Trzecia sprawa i ostatnia to pyły na skanach. Oczywiście nie jest ich aż tyle co u Morgotha, ale wciąż je widać. Możliwe, że to moje czepialstwo i jest to całkowicie normalna i dopuszczalna skala zabrudzeń, szukam tylko potwierdzenia z Waszej strony. BTW i uprzedzając, mam doskonałą świadomość, że analogowa fotografia to nie jest pościg za ultra jakością

i linki do zdjęć:
https://drive.google.com/open?id=0B2...mNMRm5YRFN2UkU
https://drive.google.com/open?id=0B2...FpjNXk1bmdGaGs
https://drive.google.com/open?id=0B2...m5Lc190aWI4aXc

Pozdr. W
wojteek
 
Posty: 2
Dołączył(a): piątek, 25 marca 2016, 14:27

Re: Skanowanie filmu, histogram i kurz

Postprzez JacekB » czwartek, 7 kwietnia 2016, 21:02

Nie przejmuj się bardzo tym histogramem. Różne rzeczy mogą być.

Mogę się mylić, ale moim zdaniem lab skanuje na jakichś swoich uśrednionych ustawieniach i taki właśnie jest ich wynik. Finalną potrawę trzeba dopieszczać samemu, jeżeli chcesz mieć danie dopieszczone pod własny gust. Nie powiem, żeby przy tym całkowicie wyrzucić do kosza wszelkie histogramy, ale bez nich też można osiągać bardzo przyzwoite wyniki. Trzeba trochę potrenować, porównać rozmaite warianty ustawień i wyników, a po jakimś czasie kucharz sam wie, co jemu i gościom najlepiej smakuje. Z labu ważne, żeby półprodukt był taki, z którego jak najwięcej da się wyczarować. Tak zresztą ja robiłbym na miejscu labu, gdyż w końcu chodzi o zadowolenie możliwie najszerszej klienteli, a tego nie osiągniesz eksperymentowaniem na ekstremalnych ustawieniach. Ekstra wymagania ewentualnie w uzgodnieniu z danym klientem za ekstra gratyfikację. ;)

Pyłki i zadrapania na skanach niestety jakieś muszą być. Od renomowanego labu należy oczywiście oczekiwać, że dba o czystość, ale sterylnie czysty negatyw to chyba tylko w laboratorium NASA jest osiągalny. O ile jeszcze mają tam tradycyjne laboratorium. :)
Na kolorowych negatywach można większość zabrudzeń i uszkodzeń (zależnie od zadanych wartości korekty) usunąć automatycznie przy skanowaniu. Na czarno-białych niestety nie działają automatyczne korekty, więc sprawa jest trudniejsza. Trzeba samemu walczyć z każdym osobno, a wynik jest zależny od poziomu cierpliwości. Każdemu kiedyś się wyczerpuje. :)

Tak samo jak z wywoływaniem filmów człowiek wcześniej czy później dochodzi do wniosku (ja jeszcze nie doszedłem, chociaż coraz bardziej się przybliżam :)), że laby dobre, ale najlepiej próbować samemu, również ze skanowaniem nie jest inaczej. Co własny skaner, to własny. Od jakości naświetlenia klatki abstrahuję, bo jeżeli jest skrajnie słaba, to najlepsze wywołanie, najlepszy skaner i najlepsza obróbka niewiele pomogą. Negatywy czarno-białe i kolorowe mają jednak sporą tolerancję, która pozwala dużo poprawić. Czy wystarczająco dużo? To już zależy od konkretnych wymagań.
JacekB
 
Posty: 360
Dołączył(a): środa, 7 sierpnia 2013, 03:05

Re: Skanowanie filmu, histogram i kurz

Postprzez wojteek » piątek, 8 kwietnia 2016, 11:44

@JacekB - Dzięki za odpowiedź. Masz dużo racji w tym podejściu i zgadzam się z Tobą. Co do wywoływania i przede wszystkim skanowania samemu, to chyba jeszcze nie jest mój moment, zostawie to labowi. Na wywoływanie przyjdzie czas, prędzej czy później, razem z ciemnią i powiększalnikiem. Póki co skupię się na poszukiwaniu ulubionych materiałów, dopracowaniu techniki, a później zajmę się budowaniem ciemni, całe szczęście, że mam gdzie :D

Co do histogramu ból głowy z nim związany, jest proporcjonalny do skali problemu, póki co na sen jeszcze nie wpływa ;) Jestem po prostu ciekawy szczegółów technicznych. Podejrzewam, że odpowiednie zrozumienie tego wykresu pomogłoby mi wyciągnąć dobre wnioski i w przyszłości unikąć pewnych technicznych błędów. Z natury jestem ciekawy i lubię znaleźć uzasadnienie dla pewnych zjawisk.

A co do brudów to też racja, to nie NASA :)

Pozdr.
W
wojteek
 
Posty: 2
Dołączył(a): piątek, 25 marca 2016, 14:27

Re: Skanowanie filmu, histogram i kurz

Postprzez JacekB » piątek, 8 kwietnia 2016, 13:13

Ja tam, szczerze powiedziawszy, do tej pory nie bardzo rozumiem te wszystkie wykresy i inne niuanse dotyczące kolorów. :twisted:
Mówiąc bardziej ściśle, do niczego ich nie potrzebuję i nie chce mi się rozumieć. :) Rozróżniam mniej więcej kolory tęczy, pamiętam też z lekcji rysunków w szkole, jak z trzech podstawowych kolorów mieszając farbki w stosownych proporcjach otrzymywało się inne i to jest wszystko. Nigdy więcej tym się nie zajmowałem i nie planuję się zajmować. O tych wszystkich "babskich" nazwach kolorów już nie wspomnę. Dla mnie beżowy i popielaty to jeden pies, nie wiem, który jest który. :mrgreen:

Zdjęcia obrabiam głównie na wyczucie. Z upływem czasu wiele szczegółów ulatuje z pamięci, ale przynajmniej z grubsza zawsze się pamięta, że np. był wczesny ranek, jeszcze mglisto, raczej niebieskawa poświata albo późne popołudnie, ostro i kontrastowo, Słońce już trochę czerwone itd. Staram się te warunki jak najwierniej odtworzyć. Jeżeli kolorystyka w możliwie największym przybliżeniu (zakładam, że 100% nie będzie nigdy) odpowiada tej, którą widziałem na żywo robiąc dane zdjęcie, a jednocześnie mnie i innym odbiorcom się podoba, to jest dobrze i teoretyczne wartości nie mają dla mnie znaczenia. Tak czy siak, suwakami w programie staram się operować minimalnie. Gdy zdarzy mi się - powiedzmy - wartość 15-20 w skali od 0 do 100, to jest już ekstremalnie dużo. Na ogół jest mniej.

Na żółtym forum byłaby to straszna profanacja, pisać takie rzeczy. Tutaj jest większy liberalizm i otwartość światopoglądowa i za to właśnie lubimy AO. :)
JacekB
 
Posty: 360
Dołączył(a): środa, 7 sierpnia 2013, 03:05

Re: Skanowanie filmu, histogram i kurz

Postprzez weesee » piątek, 8 kwietnia 2016, 20:47

wojteek napisał(a):Na wywoływanie przyjdzie czas, prędzej czy później, razem z ciemnią i powiększalnikiem. Póki co skupię się na poszukiwaniu ulubionych materiałów, dopracowaniu techniki, a później zajmę się budowaniem ciemni, całe szczęście, że mam gdzie :D


obawiam się, że w momencie uruchomienia ciemni, szukanie "swojego" materiału zaczniesz od nowa. sensor w skanerze i papier na maskownicy zupelnie inaczej interpretują negatyw
weesee
Avatar użytkownika
 
Posty: 1181
Dołączył(a): środa, 7 sierpnia 2013, 16:03
Lokalizacja: mazury cud natury


Powrót do Skanowanie i obróbka cyfrowa

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


cron